2009-03-31 05:06:59 >> Na pożegnanieKochanie co bym Ci chciała powiedzieć na pożegnanie? Że byłeś światem moim, bogiem... Cholernym nałogiem. Nic już nie ma sensu. Zostawileś mnie bez podania przyczyny. Nie kochałeś, w dupie miałeś. Nie odezwiesz się. To tak bardzo boli. Nieprawda, że nie umiem płakać. Łez morze wylałam. Wylewam je z siebie co noc. W dzień przyjmując maskę szczęścia, że niby nic mnie to nie obchodzi. A moje myśli wariują. Monotematycznie wciąż wokół Ciebie są. Tak bardzą chciałabym cofnąć czas. Nigdy Ciebie nie spotkać. Tak bardzo chciałabym już nigdy więcej nie płakać z tęsknoty. Zawalił się mój świat. Jesteś pewnie szczęśliwy bo mnie już nie ma. Tak cholernie szczęśliwy jak ja nieszczęśliwa. Równowaga musi być. Za mocno kochałam, kocham nadal. Wszystko za mocno. Nie chcę tak. Nie radzę sobie. Mam dość. Niech ktoś odbierze mi życie bo ja sama się boję. Niech przyjdzie morderca i zakończy moje cierpienie. Nienawidzę Cię draniu. Nienawidzę za to, że tak bardzo kocham. Nic się nie liczy. Nie mam juz sil... By dalej zyc____________________ skomentuj (3) |
|
|||||||